Gore (wikipedia) – rodzaj horroru filmowego, charakteryzujący się dużą ilością krwi oraz wnętrzności, ludzkich oraz zwierzęcych.
Komercja dosięga wszystko, moje drogie dzieci. Nawet krew już nie może się lać normalnie, nawet wnętrzności nie mogą radośnie biegać po ścianach, a mózgi uderzać w sufit. Przynajmniej w kinach. Obecnie Cannibal Holocaust przekształca się w „Komercja Holocaust”.
Oglądnąłem ostatnio trzy filmy: Piła III, Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną: Powrót oraz Severance, który – paradoksalnie – okazał się najciekawszy z tych wszystkich ambitnych „dzieł” zwanych bardzo odważnie – gore.

Pozwolę sobie pominąć kwestie ambitnej fabuły, której zawiłość spowodowała moje głębsze otępienie i zamarcie w fotelu. Do dzisiaj myślę o skomplikowanych „grach” w Pile 3 i o zaskakującej akcji w Powrocie Wesołej Piły Mechanicznej. Trzeba jednak przyznać, że to ma być gore, zatem – pal licho – fabułę. Ma być krwisto.
Niestety z tym gore też nie za bardzo. Piła III jest najbardziej kosztowną produkcją z serii, a mimo to – najsłabszą. Zagadki robią się powoli infantylne, a fruwających wnętrzności również odbiorca nie uświadczy. Zastosowane są pospolite chwyty ze „zwykłego kina akcji”, gdzie niby widzimy wszystko, a tak naprawdę nie widzimy nic. Przystojniacha przywiązanych łańcuchami wygląda zaiste mrocznie i straszliwie, ale tylko w pierwszych ujęciach. W momencie kiedy zaczyna wyrywać żelazo ze swojego ciała, mamy wrażenie, jakby odklejał lepce.
Masakra: Początek jest jeszcze bardziej spłycona i już więcej zostało pokazane w grze Gears of War, gdzie zabijanie piłą mechaniczną zaprezentowano w pełnej krasie. Co gorsze, fabuła również leży i kwiczy rozpaczliwie, podobnie jak aktorzy, którzy musieli zagrać w tym filmie.

Severance, mimo że trudno nazwać filmem gore, broni się najlepiej, gdyż jest posypany całkiem niezłą dawką humoru, a bohaterowie to prawdziwe indywidualności, które znalazły się w złym czasie w złym miejscu.
Czasami mam wrażenie, że więcej gore odnajdziemy w amatorskich filmikach na youtube, gdzie nogi fruwają w powietrzu, a wnętrzności wypadają na ziemię kilogramami. I jest to zrobione lepiej, niż w wielomilionowych produkcjach, jak Piła III. Ciekawe? Jak cholera.
Nikt nigdy nie myślał, że filmy gore wejdą na wielkie ekrany i będą robiły taką furorę i zamieszanie w światku kina. Nikt również nie myślał, że będzie to gore tak bardzo spłycone. Wersja rodzinna gore? Zapewne. Ale to wystarczy, aby potem opowiadać wszystkim, jak to widziało się spasionego, ubłoconego typa biegającego po drodze z piłą mechaniczną w wielkim łapsku. Jak to widziało się krwistą jatkę. Jak to podziwiało się łamane kości. I jakie to było straszne i obrzydliwie.




